Czy wellness to odpowiedź na potrzeby współczesnego klienta?

mario350Na początku lat 90. ubiegłego stulecia inwestorzy hotelowi do biznesu spa podchodzili z dużą ostrożnością. Inwestowali ci odważniejsi, a ci bardziej zachowawczy przyglądali się badawczo ich poczynaniom, by sprawdzić, czy nowy trend spotka się z zainteresowaniem klientów. Na efekty nie czekali długo. Spa bardzo szybko zyskało na popularności, a przedsiębiorcy zrozumieli, że aby ich hotele były rentowne, prócz strefy konferencyjnej, muszą mieć też spa.

Doskonale pamiętam rozmowy z inwestorami, w których często padało sformułowanie – „nie wiem, co to jest do końca spa, ale wiem, że muszę to mieć, bo inaczej nie przyjadą do mnie goście”. W tym często nieświadomie wypowiadanym zdaniu zawiera się cała idea rozwoju każdego rynku usługowego – reagowanie na zmieniające się potrzeby klientów. Takich znaczących transformacji rynku usług spa w naszym kraju, wywołanych właśnie zmieniającymi się preferencjami klientów, było co najmniej kilka.

Pierwsza z nich to nieudana próba przeniesienia oferty spa z modelu hotelowego do miejskich gabinetów kosmetycznych. Wkrótce okazało się jednak, że po relaks i zabiegi z tym związane klienci wolą jeździć do hotelu, a do miejskich salonów wpadają raczej na szybkie zabiegi kosmetyczne. Tak więc salony miejskie dość szybko powróciły do idei usług kosmetycznych.

Druga znacząca zmiana wywołana została modą na szybki efekt. Klient od wizyty w spa zaczął oczekiwać już nie tylko odprężenia, ale przede wszystkim widocznej poprawy. Odpowiedzią na tę potrzebę było włączenie do usług spa zabiegów medycyny estetycznej. Wiele gabinetów miejskich wręcz całkowicie zmieniło profil działalności. W ich ofercie naturalną kosmetykę i manualne zabiegi zastąpiły urządzenia i wypełniacze, dzięki którym mogli zaoferować klientowi pożądany przez niego efekt. Nikogo nie dziwi już obecność gabinetów medycyny estetycznej w hotelach spa, nawet tych położonych w odległych miejscowościach uzdrowiskowych. Możliwość poddania się świadczonym przez nie zabiegom to po prostu odpowiedź na potrzeby odbiorców.

Dziś rynek usług hotelowych spa stoi u progu kolejnej transformacji. Współczesny klient od wizyty w tego typu miejscu oczekuje czegoś więcej niż samego spa, proponującego mu zabiegi kosmetyczne i relaks. Ponad leżenie z drinkiem przy basenie przedkłada aktywną formę wypoczynku i rozwiązania, które pozwolą mu poprawić zdrowie fizyczne i psychiczne. W jaki sposób zareagują na tę potrzebę hotele w naszym kraju? Czy za przykładem tendencji światowych zainwestują w infrastrukturą i filozofię wellness? A może zaskoczą nas czymś zupełnie innym? W tym wydaniu pod hasłem „Spa to za mało” podajemy kilka możliwych scenariuszy. Zapraszam do lektury.

Mariusz Nieścior

Artykuł pochodzi ze Spa Inspirations 4/2014 – wydanie drukowane / e-wydanie

Facebook

YouTube