Dlaczego reklama nie działa? Co zrobić, aby to zmienić?

reklama nie dzialaKwestia reklamy wydaje się być prosta i zrozumiała. Prowadzisz salon kosmetyczny na lokalnym, dobrze ci znanym rynku. Oferujesz ciekawe usługi, z których każdy powinien być zadowolony. Twoje ceny wcale nie są wygórowane, a sama firma znajduje się w dogodnej lokalizacji. Wystarczy tylko poinformować potencjalnych klientów o ofercie i spokojnie, bez stresu prowadzić biznes.

Obmyślasz nową promocję i wybierasz kanały komunikacji. Projektujesz ulotki, zamawiasz reklamę w prasie, wrzucasz informacje na Facebooka i na stronę firmową. Przedstawiciele mass mediów zapewniają o dużym zasięgu i czytelnictwie, obiecują złote góry i dokładnie wyliczają, ile osób będzie miało kontakt z reklamą. Brzmi nieźle. Nawet jeśli mały procent z tej grupy zdecyduje się na zakup, wyjdziesz na dużym plusie. Efekt powinien być oczywisty – klienci widzą reklamę i z ochotą przychodzą kupować usługi. Włączasz start i czekasz. W rzeczywistości jest jednak inaczej. Telefon milczy, a pracownicy umierają z nudów. Klientów nie widać. Znasz ten scenariusz?

Z moich badań wynika, że w przypadku 80% salonów szeroko pojęta reklama nie działa lub przynosi bardzo małe efekty. Jeśli zadaję proste pytanie: jakie działania reklamowe nie sprawdzają się w twoim salonie, to otrzymuję stale te same odpowiedzi: reklama w gazecie, ulotki, wysyłanie wiadomości o promocjach, reklama w radiu, banery, Adwords, Facebook, strona internetowa.

Dlaczego tak wiele osób twierdzi, że sprawdzone i solidne formy reklamy praktycznie nie przynoszą efektów? Powodem tak drastycznego spadku skuteczności działań reklamowych jest ich zbyt duża ilość. Następuje naturalny proces bodźcowania mózgu, który podświadomie chroni nas przed szokiem komunikacyjnym. Tysiące bilbordów w drodze do pracy, spoty w radiu co 10 minut, ogłoszenia w gazecie na każdej stronie, a telewizji nie da się już oglądać. Każdy chce coś sprzedać, każdy zachwala swój towar. Nic dziwnego, że nastąpiła ewolucja i wytworzyły się mechanizmy obronne. W naszej głowie powstał radar na reklamy. Klienci uodpornili się na reklamę, której jest po prostu za dużo.

Kiedy wychodzimy z domu lub korzystamy z mediów, włączamy specjalny radar w naszej głowie, który uodparnia  nas  na  reklamy. Często po prostu już ich nie zauważamy, a jeśli widzimy, to nie bierzemy na poważnie tego, co w nich mówią. W takiej sytuacji reklama nie zadziała. Tym bardziej, jeśli robiona jest na małą skalę, przez małą firmę. Korporacje wykorzystują efekt skali. Ogromne budżety pozwalają na zalew reklamą i stworzenie oryginalnej kampanii, która sama w sobie jest ciekawa dla odbiorcy i dzięki temu w dalszym ciągu odnosi efekt.

Mała firma ze swoją reklamą jest jak komar, który brzęczy koło ucha klienta i próbuje sprzedać swoje usługi. Szkopuł w tym, że 99% klientów nie chce kupować i robi to, co zwykle robi się z komarem. Macha ręką, nie zastanawiając się nawet, o czym mowa.

Jak to zmienić?

Na szczęście radar działa tylko na reklamy. W dalszym ciągu potrafimy przyjmować informacje i na ich podstawie podejmować decyzje. Zaczęliśmy tylko bardzo dokładnie sortować nadawców. Ta sama informacja przekazywana przez obcą firmę jest niewiary- godna, ale już podana przez osobę, której ufamy, staje się wiarygodna i godna uwagi. (…)

Czytaj cały artykuł w Beauty Inspiration 1/2016 – wydanie drukowane/e-wydanie

Michał Kowalski zyskownafirma.pl

 

Skontaktuj się z nami!

Facebook

YouTube