Gość w dom

arleta

Arleta Turkacz, manager spa w Hotelu Lidia

Strefa spa w Polsce funkcjonuje od ponad dziesięciu lat, wymuszając na właścicielach hoteli ciągłe poszukiwanie nowych rozwiązań. Jak przekonać gości hotelowych do regularnego odwiedzania najprzyjemniejszego działu w hotelu — strefy wellbeing? Jak wzbudzić potrzebę? Jak ich przyciągnąć i zachęcić?

Każdego roku powstają nowe hotele spa, a z nimi wprost proporcjonalnie pojawiają się nowi odbiorcy z coraz większą świadomością i oczekiwaniami. Skąd czerpać pomysły na kolejne działania marketingowe, które mogłyby okazać się skuteczniejsze od poprzednich?

Koleżanka, prowadząca jeden ze znanych hoteli nad morzem, wpadła na pomysł powitania swoich przyjeżdżających gości wymyślnym, autorskim drinkiem. Drobny gest, a sprawił, że każdy wchodzący do hotelu poczuł się wyjątkowo. Dobry początek! Szczegół, o którym po powrocie opowiada się przyjaciołom. Wtedy pomyślałam, że spa to dobre miejsce na zorganizowanie przyjęcia. Pozostało mi tylko znaleźć pretekst i zaprosić gości. Dzień Kobiet wydawał się być ku temu doskonałą okazją. Na cotygodniowym spotkaniu managerskim koleżanki podrzuciły mi temat przewodni imprezy — spotkanie kobiet w stylu „pin up”. Postanowiłyśmy połączyć imprezę hotelową z eventem spa. Pomysł idealny — spotkanie grupy kobiet, wystylizowanych przez pracownice spa, na imprezie przy muzyce, tańcach i lampce szampana. Plakaty, promocja na stronie internetowej, Facebooku i poczta pantoflowa wywołały reakcję w postaci siedemdziesięciu chętnych do zabawy dziewcząt — moich potencjalnych klientek! Potrzebowałam dodatkowych rąk do pracy… Zabawa zaczęła się już w spa. Wszystkie panie pragnęły zmiany stylizacji i odmiany siebie chociaż na krótko. Mocno podkreślone oczy charakterystyczną grubą linią i kolorowo zaznaczone usta potrafią zmienić osobowość — każda zyskała nowe oblicze. Moje kosmetyczki i fryzjerki zaprezentowały swoje najlepsze umiejętności, pozwoliły się zapamiętać od dobrej, fachowej strony, wystawiając spa najlepsze rekomendacje. Podczas stylizacji wypisałyśmy każdej z pań symbole kosmetyków, których użyłyśmy do makijażu. Wieczór był udany — wino musujące, kolorowe drinki, kobiece towarzystwo i „nowa twarz” musiały poprawić nastrój. Na udekorowanej sali czekał DJ, przekąski oraz fotograf robiący pamiątkowe zdjęcia na pin up’owej ściance.

Po imprezie kilka pań dokonało zakupu kosmetyków, inne zainteresowały się zabiegami. Najważniejsze, że wróciły, nie tylko na kolejną imprezę. Do dziś przychodzą do nas, mają swoje ulubione zabiegi u ulubionych kosmetyczek. Często wracają po vouchery upominkowe dla bliskich, które ostatnio cieszą się dużą popularnością jako sposób na udany i elegancki prezent. Spa to miejsce ciepłe, przytulne i przyjazne. Każdy, kto do niego wejdzie, powinien poczuć się bezpiecznie i jak u siebie. Jeśli tak będzie, goście wrócą do nas kolejny i kolejny raz.
To jeden z pomysłów eventowych, który sprawił, że pokonaliśmy barierę i obaliliśmy mit hotelowego spa. Otwierając drzwi dla gości z okolicy, przekonaliśmy ich, że czekamy na nowych miłośników relaksu.

W marketingu hotelowym nie ma złych pomysłów. Są tylko mniej lub bardziej skuteczne. Trzeba podejmować próby i wcielać kolejne w życie. Myślę, że ryzyko niewielkie, a rezultat naszych starań może zadziwić i ucieszyć. Szansa pozyskania każdego nowego klienta jest warta zaangażowania, czasu i energii. Powodzenia!

Arleta Turkacz
manager spa w Hotelu Lidia

Artykuł pochodzi z Beauty Inspiration 5/2016 

Skontaktuj się z nami!

Facebook

YouTube