Jak zapobiec rotacji zespołu – pokolenie Y w pracy

Fotolia_80163886_Subscription_Monthly_XXLCzy aby zarabiać na działalności profesjonalnego spa, można się ciągle szkolić z zakresu skutecznej sprzedaży? Czy aby wykonywać najwyższej jakości zabiegi, można pracować na najlepszych produktach kosmetycznych? Czy aby pozyskiwać klientów do spa, a potem ich utrzymać, można wykorzystać najlepsze narzędzia marketingowe? Można. Ale czy można to wszystko osiągnąć, gdy profesjonalny personel spa ciągle się zmienia? Nie, nie można!

Takie, na pozór retoryczne, pytania zadajesz sobie zapewne od wielu lat. Wdrażasz mniej lub bardziej skuteczne rozwiązania i żyjesz w ciągłym zagrożeniu odejścia kolejnego pracownika. Poniekąd wiadomo, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale to prawda tylko wtedy, kiedy na rynku są ci, którymi zastąpić można. W obecnych i nadchodzących czasach ten problem będzie diametralnie się pogłębiał, ponieważ na rynek pracy wchodzi nowe pokolenie. Nowe, jednak zupełnie inne ze względu na odmienny sposób myślenia.

Generacja Y

Nazywani są oni różnie: „generacją Y”, „pokoleniem millenium”, „następnym pokoleniem”, „pokoleniem cyfrowym”. Określeń jest więcej, krótko mówiąc chodzi o tych, którzy urodzili się w Polsce pomiędzy 1984 a nawet 1997 rokiem. Nie chodzi o generalizowanie, ale pokolenie to posiada pewne cechy, z których musisz sobie zdawać sprawę, aby móc spokojnie pracować i rozwijać się. Osoby z generacji Y cechuje to, że chcą pracować i się rozwijać, lecz koncentrują się na planach na przyszłość, takich jak emerytura czy własny biznes. Życie planują długoterminowo, ale ich marzeniem nie jest praca na dłuższy czas, przez co uznawani są często za nielojalnych pracowników. Ważne jest dla nich życie prywatne oraz swoboda połączona z elastycznością. Nie chcą się ograniczać, a praca jest pewnym ogranicznikiem. Swoich zwierzchników traktują jak równych sobie, jednak uznając ich szersze zdobyte kompetencje. Oczekują od przełożonych kierowania, wyznaczania celów oraz pomocy przy ich realizacji. Dobrze i szybko rozwiązują problemy bieżące, jednak z niestandardowymi radzą sobie znacznie gorzej. Ich życie opiera się nie na pędzie w zdobywaniu wiedzy edukacyjnej, a na szybkim odszukaniu w mediach cyfrowych, z których bardzo aktywnie korzystają. Nie akceptują krytyki, ponieważ są przekonani o własnej wyjątkowości. Jakość życia oraz doświadczanie jest dla pokolenia Y ważniejsze niż posiadanie.

Powody zmian pokoleniowych

Zastanawiasz się, z czego wynikają cechy takiego sposobu bycia i myślenia? Głównym czynnikiem tego stanu rzeczy jest cyfryzacja. Wszechobecność internetu, umożliwiająca zdobycie każdej informacji w kilka sekund, pozwalająca przebywać w ulubionym miejscu, gdzie można wykonywać swoją pracę oraz zdobywanie relacji „bezemocjonalnej” przez portale społecznościowe, powoduje przewartościowanie myślenia w stosunku do poprzednich generacji. Kolejnym źródłem charakteru millenialsów jest polska edukacja niżu demograficznego. Właśnie wtedy, gdy jest mało dzieci, przedszkola, szkoły i uczelnie walczą o każdą istotę, aby nie musieć redukować zatrudnienia nauczycieli. To spowodowało, że osoby urodzone po 1984 roku są wszędzie mile widziane (może z małymi wyjątkami, gdzie trzeba się naprawdę postarać, aby zdobyć miejsce), przez co zatracają potrzebę starania się. Szkoły podstawowe o nich walczą, gimnazja i licea także, a uczelnie wyższe? Aby zobaczyć, jak zaciekła walka toczy się o każdego studenta, wystarczy rozejrzeć się i odnaleźć wszechobecną reklamę szkół wyższych. Teraz wyobraźmy sobie, że taki człowiek wychodzi na rynek pracy, a ktoś od niego czegoś oczekuje i wymaga. „No nie, tak to się żyć nie da”, powiedział jeden znajomy absolwent znanej polskiej uczelni ekonomicznej. On nie po to studiował, żeby teraz słuchać jakiegoś szefa, który mu wiecznie coś każe. Trzeci powód to dorastanie w konsumpcjonizmie. To pokolenie wychowało się w buszu bodźców, które pobudzają przez cały cykl dorastania, a potem dorosłości. Przepchane półki sklepowe, kolędy brzmiące radośnie zaraz po Święcie Zmarłych, wszechobecna reklama, wysoka dostępność towarów, różnorakie możliwości spędzania wolnego czasu – to wszystko jest w zasięgu ręki, więc o pracę też nie trzeba szczególnie walczyć. (…)

Czytaj cały artykuł w Beauty Inspiration 1/2016 – wydanie drukowane/e-wydanie

Arleta Turkacz manager spa & wellness Hotelu Lidia, Mariusz Lang www.cooperationpartners.pl

Facebook

YouTube