K-Beauty – moda na koreańskie rozwiązania beauty

mw

Magdalena Waszczyszyn, produkt manager w firmie Intersun

Wysokie zaawansowanie technologiczne oraz produkcyjne w połączeniu z interesującą kulturą beauty musiało skutkować zainteresowaniem świata koreańskim rynkiem beauty. Wszyscy chcą mieć produkty wysokiej jakości w dobrej cenie, a koreański rynek podaje nam to rozwiązanie na tacy. O modzie na koreańskie rozwiązania dla rynku beauty rozmawiamy z Magdaleną Waszczyszyn, produkt managerem firmy Intersun.

 

BEAUTY INSPIRATION: W świecie kosme­tyki, zarówno tej drogeryjnej, ale też pro­fesjonalnej, modne stały się kosmetyki i rozwiązania kosmetyczne z Korei. Od paru miesięcy najwięksi gracze na pol­skim rynku, czyli Sephora i Douglas, oferują kosmetyki koreańskie…

MAGDALENA WASZCZYSZYN: Faktem jest, że świat oszalał na punkcie K-Beauty, a powodem tego jest niewąt­pliwie zainteresowanie, jakie wzbudza procedura pielęgnacji stosowana przez Koreanki. Cały Zachód nie tylko spro­wadza koreańskie marki kosmetyczne i wprowadza je na rynek, ale także coraz bardziej popularne stają się gabinety wellness, w których zabieg przeprowa­dzany jest wedle wieloetapowej pielę­gnacji stosowanej przez Koreanki. Kobiety w Korei Południowej przywią­zują ogromną wagę do dbania o swoje zewnętrzne piękno. Ich pieczołowite podejście do kwestii pielęgnacji urody skutkuje efektem nieskazitelnej, pełnej witalności, zdrowej skóry.

W związku z tym zainteresowanie świata tajnikami koreańskiej pie­lęgnacji zdaje się być naturalne. Europejki znacznie większą rolę przy­wiązują do tzw. kosmetyki kolorowej, nieco po macoszemu traktując ko­smetykę białą. Wprowadzenie kultury koreańskiej w kwestii doraźnej pielę­gnacji skóry pozwala na urozmaicenie prozaicznej już codziennej procedury pielęgnacyjnej, co nie tylko rozpiesz­cza i relaksuje skórę, ale również daje widoczny efekt.

Drugą stroną medalu jest fakt, że w Korei Południowej odnotowuje się najwyższy współczynnik wykonywa­nych zabiegów chirurgii plastycznej i estetycznej. Dla Koreanek sama pielęgnacja to za mało, prócz nieskazi­telnej skóry pragną mieć także idealne kształty i rysy, dlatego w Korei gabine­tów chirurgii plastycznej i kosmetolo­gii estetycznej jest co najmniej tyle, co w Polsce piekarni. Stąd też bardzo waż­ną kwestią jest wykorzystanie zaawan­sowanej technologii w celu skrócenia czasu trwania zabiegu i okresu rekon­walescencji pozabiegowej.

 

BI: Co stoi za tą modą? Czy rzeczywiście wysoka jakość kosmetyki i rozwiązań technologicznych, czy może po prostu sam fakt „egzotycznego” pochodzenia?

MW: W kwestii kosmetyki białej myślę, że koreański rytuał pielęgnacji daje nowe, świeże spojrzenie na pielęgnację,
a także odkrywa nowe kanały sprze­daży nowych produktów. Koreańskie kosmetyki to połączenie innowacyjnej technologii, nietypowych konsystencji, takich jak: olejki oczyszczające; se­rum w spray’u, ze składnikami prosto z przyrody śluz ślimaka; jadem pszczoły; jadem węża itp. Myślę, że za tą modą stoi głównie ciekawość i chęć zgłębienia sekretów wieloetapowej koreańskiej pielęgnacji.

Warto zauważyć, że Korea Południowa staje się poważnym graczem na rynku światowym. Jest silnym konkurentem dla Japonii pod względem innowacyjno­ści, a dla Chin pod względem produkcji. To wysokie zaawansowanie technolo­giczne oraz produkcyjne w połączeniu z interesującą kulturą beauty musiało skutkować zainteresowaniem świata ko­reańskim rynkiem beauty. Wszyscy chcą mieć produkty wysokiej jakości w dobrej cenie, a koreański rynek podaje nam to rozwiązanie na tacy.

 

BI: Firma Intersun jest dystrybutorem produktów z Korei. Macie więc Państwo na bieżąco rozeznanie w nowościach tamtego rynku. Jak Pani ocenia jego potencjał i ofertę dla profesjonalnego ryn­ku beauty, spa i medycyny estetycznej?

MW: Jego potencjał jest nieoceniony. Koreańskie urządzenia są bardzo popu­larne także na rynku polskim za sprawą bardzo dobrej jakości urządzeń i innowa­cyjnej technologii w relatywnie niskiej cenie. W kwestii urządzeń stwierdzam bezdyskusyjnie, że są to produkty, w któ­re można inwestować w ciemno, bez obaw o jakość i bezpieczeństwo. Ponadto urządzenia te posiadają znaczną wartość dodaną, tj. przystępną cenę i nowoczesny design.

Ogromy potencjał widzę także w kosme­tykach. Zaczerpnięcie wieloetapowej procedury pielęgnacyjnej odświeży nieco ofertę gabinetu, może też stanowić pod­stawę do stworzenia oryginalnej specjali­zacji. Koreańska filozofia pielęgnacyjna jest niezwykłym połączeniem kolejnych etapów nakładania kosmetyków różnej konsystencji, serwującym relaksującą ucztę dla zmysłów.

 

BI: Jakie rozwiązania, produkty azjatyc­kie dedykowane rynkowi usług profe­sjonalnych, zwróciły Pani szczególną uwagę?

MW: Interesują mnie głównie urządze­nia kosmetyczne, technologie, które dają niemalże natychmiastowe efekty bez konieczności długiej rekonwalescencji po zabiegu. Na rynku koreańskim jest wiele urządzeń wykorzystujących takie technologie jak: ultradźwięki, sfoku­sowane ultradźwięki, fale akustyczne, fale radiowe, lasery CO2, lasery diodo­we, kriolipoliza, karboksyterapia itp.
Są to technologie wykorzystywane do odmładzania i liftingu twarzy, liftingu pochwy, usuwania zbędnego owłosienia, wyszczuplania, walki z różnymi niedo­skonałościami i przebarwieniami na twarzy i ciele. Ważna jest świadomość tego, że na rynku od lat dostępne są te same technologie, natomiast zmienia się wykorzystywana moc, częstotliwość, długość fali itp.
Kosmetologia zapożycza wiele rozwiązań wykorzystywanych już dawno w fizjo­terapii, onkologii i innych dziedzinach medycyny, które jak się okazuje świetnie się sprawdzają i mają wymierne efekty.

 

BI: Czy są wśród nich takie, które mimo że są atrakcyjne, to jednak z różnych względów mogłyby się jeszcze nie przyjąć na polskim rynku?
MW: Raczej nie ma takiej technologii, której nie byłoby już na naszym rynku. Polska jest bardzo rozwinięta pod względem wykorzystania nowoczesnych technologii w zabiegach kosmetycznych czy estetycznych. Tym bardziej, że są to urządzenia konkurencyjne dla urządzeń europejskich pod względem jakości za znacznie niższą cenę.

Kosmetyka biała natomiast może napotkać pewne trudności z wejściem i utrzymaniem się na polskim rynku ze względu na dużą konkurencję ze strony nie tylko naszych rodzimych marek, ale także świetnych firm europejskich cieszących się olbrzymią popularno­ścią. Jedyną kartą przetargową dla tychże kosmetyków jest ich ciekawa wieloetapowość i różnorodność konsystencji, o której wspominałam wcześniej.

 

BI: Rynek kosmetyki rządzi się inny­mi prawami niż rynek urządzeń ko­smetycznych i medycyny estetycznej. Jakie rozwiązania właśnie z sektora technologii urządzeń są Pani zda­niem godne uwagi polskich salonów beauty?

MW: Uważam, że warto pochylić się nad technologią HIFU. Mam wra­żenie, że jest to technologia jeszcze miało popularna w sektorze beauty i medycyny estetycznej. Technologia zaczerpnięta z medycyny, a konkretnie onkologii, wykorzystywana w leczeniu raka prostaty, świetnie sprawdza się w zabiegach nieinwazyjnego liftingu i liposukcji. Zabiegi z wykorzystaniem HIFU (skupionej wiązki fal ultradź­więkowych) nie wymagają rekonwa­lescencji, a efekty są widoczne już po pierwszym zabiegu. Urządzenia z technologią HIFU są skonstruowane tak, by były maksymalnie bezpieczne w użyciu, a dzięki selekcji dostępnych głowic możemy dotrzeć do wybranej warstwy w głąb skóry. W celu wzmoc­nienia efektu, zabiegi z użyciem HIFU mogą być swobodnie łączone z zabiegami RF, kawitacji czy drenażu limfatycznego.

 

BI: Które z oferowanych przez Państwa firmę urządzenie sprzedaję się najlepiej i dlaczego?

MW: Ze względu na popyt rynku, naj­większym zainteresowaniem cieszą się urządzenia do karboksyterapii, fale ra­diowe, krioelektrolipolizy, mezoterapii bezigłowej i mikroigłowej. Fale radiowe, mezoterapia bezigłowa i mikroigłowa
są technologiami sprawdzonymi i od zawsze cieszą się dużym zainteresowa­niem, zarówno wśród kosmetologów, jak i samych klientek korzystających z zabiegu.

Karboksyterapia i krioelektrolipoliza ostatnimi czasy cieszą się wzrastającą po­pularnością. Karboksyterapia faktycznie jest dobrym wyborem w temacie wypo­sażenia gabinetu, ponieważ poniesione koszty urządzenia zwracają się w szyb­kim czasie, a koszt samego wykonania zabiegu jest znikomy.

 

BI: Czy mogłaby Pani wymienić wiodące koreańskie marki producentów sprzętu kosmetologicznego?

MW: Wiodące koreańskie marki w ofercie Intersun to: Tulip-FB, Ultra­-Tech, Depilight, Caresys, Sonic Peeler, Luvitra.

 

BI: Niemieckie auta mają opinię so­lidnych i mało awaryjnych. Szwedzie uchodzą za bezpieczne. Jakie określenie najlepiej opisywałoby koreańskie urzą­dzenia kosmetyczne?

MW: Najlepszym określeniem będzie zdroworozsądkowy. Kupujemy wysoką jakość i nowoczesny design w przystęp­nej cenie.

 

BI: Jakich nowości w ofercie Państwa firmy możemy się spodziewać w najbliż­szym czasie?

MW: Na wiosnę wprowadziliśmy technologię HIFU, karboksyterapię, aktualnie wprowadziliśmy laser diodo­wy. Laser Diode Venus jest produktem europejskim w koreańskiej cenie. Jako ciekawostkę mogę zdradzić, że laser ten posiada gwarancję na 10 milionów impulsów i posiada system szybkiego chłodzenia głowicy za pomocą modułu Peltiera.

BI: Dziękuję za rozmowę
Rozmawiał: Mariusz Nieścior

Artykuł możesz przeczytać też w Beauty Inspiration 5/2016

Facebook

YouTube