MEDSHAPE: Brak efektów? – Nie w tym przypadku!

Kiedy restrykcyjna dieta i mordercze treningi nie przynoszą pożądanych rezultatów, a po stanie skóry widać upływający czas, kolejnym kołem ratunkowym stają się profesjonalne zabiegi, które mogą pozwolić zbliżyć się do ideału. O współczesnej aparaturze promowanej i wykorzystywanej przez kosmetolog Annę Dańczurę i Malwinę Polak, właścicielki Szczecińskiego Gabinetu Kosmetologii i Medycyny Estetycznej CosmoEsthetic, rozmawia Ernest Kowalski.

MALWINA POLAK kosmetolog

ANNA DAŃCZURA kosmetolog

ERNEST KOWALSKI: Przede wszystkim zacznijmy od pytania, czym w ogóle jest MedShape?

«ANNA DAŃCZURA: MedShape jest urządzeniem wykorzystywanym w naszym gabinecie, cieszącym się dużym zainteresowaniem i skutecznie poprawiającym kondycję naszej skóry. Bezinwazyjna metoda redukcji cellulitu i tkanki tłuszczowej oraz therma liftingu zawdzięczana jest wykorzystaniu czterech technologii. MedShape umożliwia wykonanie niezwykle skutecznych zabiegów, nie tylko antycellulitowych, wyszczuplających, modelujących sylwetkę, lecz także liftingujących skórę twarzy i szyi oraz redukujących cienie i zmarszczki okolicy oczu.

EK: Na czym polega technologia wykorzystywana w urządzeniu?

«MALWINA POLAK: Po pierwsze MedShape wykorzystuje działanie lasera biostymulującego IR, podnoszącego temperaturę w tkance tłuszczowej, poprawiającego metabolizm, a także zwiększającego ilość dostarczanego tlenu, co powoduje przyspieszenie rozpadu komórek tłuszczowych. Świetne efekty zapewnia fala radiowa, która działa na głębokie warstwy naskórka. Odbudowuje włókna kolagenu i elastyny, niweluje komórki tłuszczowe. Kolejną technologią, którą wykorzystuje urządzenie jest masaż podciśnieniowy vacuum. Poprawia ukrwienie tkanki tłuszczowej i zapewnia zwiększoną dawkę tlenu, który niezbędny jest do spalania tłuszczu oraz redukcji cellulitu. Natomiast dodatkowy masaż mechaniczny rolkami napinającymi udrażnia układ limfatyczny. Dzięki tak wszechstronnemu działaniu, zabiegi sprawdzają się we wszystkich, nawet tych bardzo ciężkich przypadkach.

EK: W dobie bardzo dynamicznie rozwijającej się technologii, kosmetolodzy z pewną ostrożnością i sceptycyzmem podchodzą do nowo pojawiających się sprzętów medycznych. Co skłoniło panią, aby wyposażyć gabinet w urządzenie MedShape?

«AD: Sprzęt, który kupujemy, wcześniej bardzo wnikliwie analizujemy, aby przynosił korzystne efekty na różnych płaszczyznach. MedShape okazał się idealnym połączeniem czterech technologii. Do wyboru urządzenia przekonało nas wykorzystanie różnych źródeł energii, które jednocześnie mobilizują wszystkie procesy niezbędne do spalania tkanki tłuszczowej i walki z cellulitem, a także do bardzo efektywnego i nieinwazyjnego liftingu twarzy.

EK: Czy zatem to połączenie zaważyło na wyborze sprzętu?

«MP: Załoga CosmoEsthetic poszukuje innowacyjnych rozwiązań i technologii dla klientów. Dla nas bardzo ważne jest także to, aby sprzęt, na którym pracujemy posiadał certyfikat medyczny, a szkolenie było przeprowadzone przez certyfikowanego trenera, aby w następstwie móc prawidłowo wykonywać każdy zabieg i móc zmierzyć się z wieloma problemami. Wszystkie te zależności skłoniły nas do wyboru urządzenia.

EK: Przy jakich wskazaniach wykorzystywane jest urządzenie MedShape w Państwa gabinecie?

«AD: Do naszego gabinetu trafiają pacjenci z różnorodnymi problemami, zarówno estetycznymi, jak i zdrowotnymi. Bardzo często wykorzystujemy urządzenie w celu efektywnego leczenia cellulitu, modelowania sylwetki, ale także rozluźniania napięcia mięśni. Poprzez dodatkową głowicę, MedShape znalazł zastosowanie w zabiegach na twarz. Poprawia włókna kolagenu i elastyny, rzeźbi owal twarzy, usuwając przy tym tzw „chomiki”, oraz spłyca w istotnym stopniu zmarszczki. Klienci bardzo często zwracają uwagę na poprawę kondycji skóry. Widzą, że jest ona bardziej napięta i elastyczna.

EK: Czy zabiegi są bolesne i wymagają długiego czasu gojenia?

«MP: W zależności od ustawionych parametrów urządzenia, zabiegi są bardziej lub mniej bolesne, natomiast dobrze tolerowane przez pacjentów. Czasem po zabiegu występują drobne wybroczyny o krótkim czasie rekonwalescencji, które nie wyłączają pacjenta z życia zawodowego.

EK: Jakich efektów można spodziewać się po serii zabiegów?

«AD: Klientki bardzo często mówią o ujędrnieniu skóry, a także zniwelowaniu cellulitu. Zadowalające rezultaty osiągają po 8-9 zabiegach. Natomiast przy liftingu i napięciu twarzy zazwyczaj efekt widoczny jest już po 4 zabiegach. Aby wydłużyć efekty kuracji, należy wykonać zabieg przypominający. Tak naprawdę ilość spotkań z klientką uwarunkowana jest od stanu jej skóry.

EK: Na jakich częściach ciała zazwyczaj wykonywane są zabiegi?

«MP: Zabiegi urządzeniem MedShape są wykonywane na każdej partii ciała, a więc: okolice brzucha, talii, boczków, ud, pośladków, jak i ramion czy pleców w celu pozbycia się nadmiernej tkanki tłuszczowej, cellulitu oraz ujędrnienia skóry, a także do twarzy, szyi i dekoltu, aby pobudzić produkcję kolagenu, wygładzić zmarszczki, poprawić owal twarzy, ujędrnić skórę. Terapia jest również skuteczna do ujędrnienia skóry po zabiegach chirurgicznych czy po porodzie. Najczęściej wybierane przez klientów naszego salonu standardowe obszary ciała poddawane zabiegom to uda i pośladki lub brzuch, talia, boczki, bądź twarz, szyja i dekolt, okolice oczu oraz ramiona.

EK: Czy z perspektywy czasu mogą Panie powiedzieć, że wybór urządzenia MedShape był dobrą decyzją?

«AD: Maszyna spełnia nasze oczekiwania, a przede wszystkim oczekiwania klientów. Jeżeli nasi pacjenci są usatysfakcjonowani, to my tym bardziej. Wprowadzając nowe metody lub technologie do gabinetu Cosmoesthetic, zawsze stosujemy je najpierw na sobie i naszych modelach. Po przetestowaniu kilku urządzeń o podobnym działaniu, nasza ocena oraz decyzja zakupu była jednogłośna.

EK: A teraz osobiste pytanie — czy stosują Panie maszynę na sobie?

«MP: Początkowo stosowałyśmy urządzenie po to, aby doświadczyć, jak zachowuje się skóra przy danych parametrach. Niestety, jak to mówią „szewc bez butów chodzi”. Ze względu na to, że maszyna cieszy się dużą popularnością, dla nas nie starcza już czasu.

EK: Dziękuję za rozmowę.

Fot. Magdalena Zdeb