Multitasking to mit

ALDONA ŁUKASIK kosmetolog/ podolog, właścicielka Gabinetu Urody A&A w Katowicach, www.agabinet.pl

1. Przez lata uważano, że multitasking jest nie tylko przydatną, ale i konieczną umiejętnością, by skutecznie zarządzać sobą w czasie. Ostatnie badania pokazują, że multitasking to mit. Jakie jest Twoje zdanie?

«Jeszcze niedawno sądziłam, że jestem mistrzynią robienia wielu rzeczy na raz. Potraf łam jednocześnie odpisywać na maila, obsługiwać Klientkę, robić przelew bankowy, konstruować post marketingowy i odpowiadać na pytanie pracownicy. Sprawa była powodem do dumy, dopóki nie okazało się, że zapłaciłam inną fakturę niż powinnam, a czterech innych w ogóle zapomniałam, na maila owszem odpisałam, ale nie kliknęłam „wyślij”, pracownicę poinstruowałam źle lub niedokładnie… Sądziłam, że chyba ze mną coś jest nie tak, może jestem źle zorganizowana, może mało inteligentna.. Czułam się trochę jak bohater dowcipu, który biegał z pustą taczką po budowie, bo nie miał czasu jej załadować. Przyznam, że byłam bardzo sfrustrowana nie wspominając o rosnących zaległościach. Punkt kulminacyjny nastąpił dość szybko. Zmieniłam myślenie z „nie mam czasu na robienie wszystkiego osobno” na „nie mogę sobie pozwolić na błędy i konsekwencje chaosu”.

 

2. W jaki postrzegasz rolę koncentracji w prowadzeniu biznesu i swojej własnej efektywności?

«Biznesu nie da się prowadzić bez umiejętności koncentrowania się, a ta wymaga treningu. Czynności, które wykonuje osoba decyzyjna w firmie nie są osobnymi zdarzeniami, a zwykle tworzą całość – jedne decyzje są wynikiem innych i nie mogą istnieć bez siebie. Jeśli w moje działanie wkradnie się chaos mogę spodziewać się kłopotów. Higiena psychiczna to piękne określenie, które jest nieodzowne w świadomym prowadzeniu biznesu i bez niej koncentracja nie istnieje.

 

3. Czy koncentracji można się nauczyć? Jaki jest skuteczny sposób na odpowiednie zarządzanie swoją uwagą?

«Umiejętność koncentracji to nie dar, który dostaje się raz na zawsze. Dla mnie to trochę taki trening umysłu, który musi odbywać się regularnie i musi mieć do tego odpowiednie warunki. Jestem mamą dwójki bardzo energicznych maluchów i jak każda mama dzielę swój czas między pracę a dzieci. W moim przypadku zasada jest prosta – chcesz się wściec? Pracuj przy dzieciach. Nie raz próbowałam pracować w domu będąc z dziećmi. Nie udawało się. Jestem osobą, która pracując umysłowo potrzebuje ciszy, bo łatwo się rozpraszam. Zaplanowałam w swoim tygodniowym grafiku czas na prace menadżerskie, na zebrania z pracownikami i indywidualne konsultacje z nimi – inaczej po prostu to się nie udaje!

Prowadzenie biznesu i ludzi „z doskoku” jest zwyczajnie niemożliwe. Dlatego jeśli wykonuje zadanie wymagające koncentracji… nie pracuję w pracy. Tam zawsze coś odciągnie moją uwagę – telefon, pytania, kurierzy, klienci. Mam bardzo miłe bistro naprzeciw salonu – (wiedzą już nawet jaką kawę piję) tam naprawdę świetnie się skupiam, jestem anonimowa, mogę robić swoje. Uwielbiam media społecznościowe – to ogromny pożeracz czasu, ale i na to jest sposób – aplikacje, które na określony czas blokują do nich dostęp. Lista zadań to mój kolejny sprzymierzeniec. Staram się, by nie była zbyt długa, a za to jasna i konkretna. Poza tym nieodzowna jest delegacja zadań.

 

4. Czym dla Ciebie jest efektywne wykorzystanie czasu?

«Efektywne wykorzystanie czasu to dla mnie bardzo istotna sprawa. Ciągle pracuję nad tym mechanizmem, staram się go ulepszać. Najbardziej zależy mi na równowadze pomiędzy pracą, dziećmi a czasem dla siebie. Pragnę, by każdy dzień zawierał te elementy. To bardzo trudne, ale dobre zarządzanie czasem to ciągły proces wymagający ogromnej dyscypliny. Próbowałam robić kilka rzeczy na raz – pracować w domu, bawić się z dziećmi i słuchać szkoleń… finał tych starań zazwyczaj był taki, że ani nie byłam mamą, ani menagerem, ani sobą nawet. Stawiam zdecydowanie na monotematyczność w działaniach. Nie wyobrażam sobie także braku resetu – dla mnie jest nim sport. Pozytywne zmęczenia ciała to reset dla umysłu.

 

5. Mówi się, że najwięcej koncentracji tracimy, gdy przerzucamy uwagę z zadania na zadanie. Jak tą wiedzę wykorzystać w skutecznym prowadzeniu biznesu, który przecież wymaga wykonywania wielu zadań jednocześnie?

«Zarządzanie firmą to faktycznie funkcja wymagająca wielozadaniowości, ale chyba bardziej opisałabym ją jako zbiór czynności, która łączy się w wynik. Robienie kilku rzeczy na raz i ciągłe przerzucanie uwagi to raczej przymus niż plan działania, a nikt nie lubi działać pod przymusem. Kiedy czeka mnie jakiś duży projekt do wykonania dzielę go na mniejsze elementy w myśl zasady, że słonia nie da się zjeść na raz.

Wywiad jest częścią artykułu „Sztuka koncentracji”>>>
Skontaktuj się z nami!

Facebook

YouTube