Nowe stare spa

Design Team Planning for a New ProjectPierwsze hotelowe obiekty spa w Polsce powstawały pod koniec XX wieku. Od tego czasu praktycznie co miesiąc jesteśmy świadkami otwierania się kolejnych hoteli ze strefą beauty. Zaskakują one nowymi rozwiązaniami, niecodziennymi koncepcjami i atrakcyjną architekturą, stając się tym samym poważnym zagrożeniem dla starszych obiektów, tworzonych w innych realiach rynkowych. Nie oznacza to jednak, że obiekty z dłuższym stażem działania stoją na straconej pozycji.

Jeśli obiekt powstał 10 lat temu lub jeszcze wcześniej i od tego czasu nie zmienił nic w swojej ofercie, może się okazać, że przestał być już konkurencyjny. Przestarzała koncepcja czy brak nowości produktowych to poważne zaniedbania. Długi staż świadczenia usług stanowi spory  atut, jednak może on zostać zaprzepaszczony z powodu zwykłego lenistwa i niedbalstwa.

Stały rozwój

Nad rozwojem usług spa trzeba pracować każdego dnia – mówi Mateusz Ćwigoń, współwłaściciel Kormoran Rowy Spa & Wellness, od 1999 roku świadczącego usługi medical, a od 2006 usługi spa. Zapytany o konkurencyjność na coraz mocniej rozwijającym się rynku usług beauty, odpowiada – Zawsze trzeba obserwować najlepszych, zwłaszcza z zagranicy, a także najzwyczajniej w świecie śledzić bieżące trendy, zerkać na zachód, w jakim kierunku rozwijają się usługi i testować nowe rozwiązania. Cały czas trzeba się rozwijać, nie można stać w miejscu.

To główna, złota zasada, o której nie może zapomnieć żaden obiekt – czy to nowy, czy stary. Częstym błędem hoteli jest stworzenie oferty „raz na zawsze” . Tłumaczenia są różne: bo klient nie lubi zmian, bo to przecież najlepsza oferta, bo nie ma pieniędzy czy czasu. A przecież… klient bardzo szybko zaakceptuje zmiany, jeśli będą one dobre, najlepsza oferta po kilku latach przestaje być najlepsza, brak pieniędzy wynika właśnie ze stagnacji i złego funkcjonowania obiektu, a czas… cóż, trzeba nim lepiej zarządzać.  Potrzebę zmian dostrzegła Agnieszka Łapaj, właścicielka Villa Verde.

Nasze spa funkcjonuje od 8 lat i teraz przyszedł czas odświeżenia aranżacji strefy  – porzucamy styl grecko-rzymski na rzecz nowoczesnego z gładkimi ścianami i prostymi meblami. Poprzedni sprawdzał się dobrze, ale chciałam zaoferować naszym gościom coś nowego, zaskoczyć ich. Pierwszy raz zmieniamy tak poważnie wystrój, ale nie znaczy to, że od 8 lat mamy ciągle tę samą ofertę. Ona stale ulega modyfikacjom, jest dynamiczna, pozbywamy się z niej tego, co nie jest popularne i wprowadzamy nowe pakiety.

Zmiany nie powinny wynikać bowiem ze złej sytuacji hotelu. Oczywiście, wtedy też są konieczne i należy je wprowadzić bardzo szybko, ale dobry manager dostrzeże potrzebę zmian wcześniej – dzięki obserwacji konkurencji, zachowań konsumentów, rynkowych nowości. W stosunku do początków usług spa w Polsce, poprzeczka standardów trochę się podniosła i nie można udawać, że się tego nie zauważa. Strefy piękna, które kiedyś były niezwykłe tylko dlatego, że… po prostu były w nielicznych hotelach, dziś muszą wyrażać coś więcej – przyciągać wyjątkową specjalizacją, unikalną ofertą. Zbudowanie nowej oferty, poprawienie starych błędów wcale nie jest takie proste, jednak to nie powód, żeby rezygnować ze zmian. Wiele firm dystrybuujących produkty do spa – kosmetyki, urządzenia, wyposażenie saun i stref basenowych – dostrzegło potrzebę szerszej pomocy i oferuje obecnie pełne programy rewitalizacyjne, obejmujące analizę różnorodnych problemów (architektonicznych, koncepcyjnych, ofertowych itd.) i ich pełne rozwiązanie, od A do Z. W rezultacie manager musi tylko dostrzec potrzebę zmiany, pomysły na nią może poddać ktoś inny. (…)

Czytaj cały artykuł w Spa Inspirations 3/2014 – wydanie drukowane / e-wydanie

Facebook

YouTube