Pielęgnacja kosmetyczna przed zabiegami medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej

OTWIERAJACA Fotolia_73028965_Subscription_Monthly_XXLCzy zabiegi kosmetologiczne przed zabiegami medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej mają sens? W opinii wielu osób to zapewne niepotrzebny, dodatkowy koszt czy zwykła fanaberia. Po co to robić, skoro zabiegi medyczne przynoszą znacznie szybsze efekty?

Medycyna estetyczna i chirurgia plastyczna dają dzisiaj mnóstwo metod i możliwości spowalniania procesu starzenia. To fakt! Jednak kreowanie przeświadczenia, że w zachowaniu młodego wyglądu wystarczy tylko wygładzić zmarszczki, jest błędne. Rezultat i czas utrzymania końcowego efektu „po”, zależy w dużej mierze od zdrowia i kondycji skóry „przed”. W pierwszej kolejności trzeba zadbać o jej nawilżenie, złuszczenie, odżywienie, dopiero potem korygować, wypełniać, zagęszczać czy napinać. Jak mawiał prozaik Robert Zend „Ludzie mają jedną wspólną cechę – wszyscy są inni”. Każdy pacjent ma inne preferencje i potrzeby, inną kondycję skóry, inne przeciwwskazania. Nie ma jednej, uniwersalnej procedury zabiegowej dobrej dla wszystkich. Od czego więc należy zacząć?

NAWILŻANIE

Nawilżanie to pierwszy i najważniejszy krok w przygotowaniu skóry przed wszystkimi popularnymi zabiegami medycyny estetycznej, jak również chirurgii plastycznej. Skóra, aby była zdrowa, potrzebuje wody – to wszystkim dobrze znana prawda. Woda jest konieczna dla zachowania równowagi między różnymi funkcjami i procesami, które stale w niej zachodzą. W skórze znajduje się aż 20% z całej wody zawartej w naszym organizmie, z czego 80% w skórze właściwej, a 13,5-14% w zewnętrznej, rogowej warstwie naskórka. Gdy skóra traci ok. 2-2,5%, staje się odwodniona. Widzimy to w postaci szarawego odcienia, ściągania, suchości i dużo większej wrażliwości. W praktyce wiemy, że odwodnienie może dotyczyć każdej skóry: mieszanej, wrażliwej, naczyniowej, z problemami dermatologicznymi, skłonnej do przebarwień. Dlatego na 2-3 tygodnie przed planowanym zabiegiem medycyny lub chirurgii estetycznej warto włączyć krótką serię zabiegów dermokosmetycznych, intensywnie nawilżających, z pięciodniową przerwą pomiędzy zabiegami w celu lepszego nawodnienia skóry i zminimalizowania ryzyka działań niepożądanych. Obowiązkowe jest również regularne stosowanie kremów nawilżających w domu, nawet do kilku razy dziennie i picie odpowiedniej ilości wody. Stan nawodnienia skóry zależy nie tylko od ilości wody dostarczanej z zewnątrz i wewnątrz, ale również od możliwości jej zatrzymywania. Dlatego w recepturach preparatów dermokosmetycznych, rekomendowanych przed zabiegami inwazyjnymi, poza humektantami, czyli składnikami, które wiążą wodę w skórze, potrzebne są też emolienty, które pozostają na powierzchni, częściowo wnikają w powierzchniowe obszary warstwy rogowej naskórka i chronią przed utratą wody.

Jest jeszcze jeden, równie ważny argument, który przemawia za koniecznością regularnego nawilżania. Skóra zaczyna starzeć się stopniowo od 30 roku życia. Każdego dnia traci swój naturalny, endogenny kwas hialuronowy, który zlokalizowany jest w macierzy międzykomórkowej skóry właściwej i odpowiada za wiązanie i magazynowanie wody. Podobnie maleje ilość endogennego kolagenu i elastyny, czyli białek odpowiedzialnych za utrzymanie napięcia, sprężystości i elastyczności skóry. Szacuje się, że każdego roku tracimy ok. 1% kolagenu. Odwodnienie ten proces nasila. Badania prowadzone przez dr Franka Wanga, dermatologa z Uniwersytetu w Michigan (2007 Archives in Dermatology), pokazały, że dobre nawilżenie skóry skutkuje zwiększoną efektywnością działania fibroblastów oraz większą produkcją kolagenu. To dlatego dobrze nawilżona skóra jest jędrna, gładka i nie ulega łatwo podrażnieniom! Im lepiej zadbamy o nią, tym efekt końcowy będzie lepszy i dłużej będziemy się nim cieszyć.

ZŁUSZCZANIE

W opinii zarówno dermatologów, jak i kosmetologów, jeśli początkowo nie złuszczymy skóry, żadne zabiegi poprawiające estetykę twarzy, szyi i dekoltu nie mają racji bytu. Można mieć piękną skórę od środka, ale brzydką od zewnątrz. Złuszczanie regeneruje naskórek, likwiduje zgrubienia i nierówności, poprawia koloryt. Peelingi kwasowe to obowiązkowy punkt we wszystkich procedurach odmładzających. Duża popularność peelingów wynika z efektów, jakie zapewniają, bezpieczeństwa, jak i relatywnie krótkiego czasu regeneracji skóry. Peelingi, jakimi dzisiaj dysponujemy, są nacelowane na problem. Inne kwasy czy mieszaniny kwasów stosujemy na skórę suchą (np. mlekowy, laktobionowy, ferulowy), z fotostarzeniem (np. glikolowy, migdałowy, trójchlorooctowy, retinowy), naczyniową (np. fitowy), jeszcze inne na tłustą i problematyczną (np. salicylowy, pirogronowy) czy skłonną do przebarwień (np. kojowy, azelainowy, cytrynowy). Dzięki współczesnym peelingom każdej skórze możemy zaordynować właściwe leczenie.beauty salon, facial massage with scrub mask

Dobroczynne działanie peelingów nie ogranicza się już tylko do walki z trudnościami skóry, ale jest jednym z ważniejszych punktów w profilaktyce starzenia się skóry. Stale poszukuje się nowych substancji złuszczających, które skracają, a czasem nawet eliminują, czas gojenia się skóry po zabiegu. Prawdziwym hitem jest peeling biorewitalizujący, który zapewnia efekt głębokiej regeneracji bez złuszczania, podrażnienia i zaczerwienienia, mimo że w jego formule znajdziemy silny, 33% kwas trójchlorooctowy (TCA), nadtlenek wodoru i 5% kwas kojowy. Taki peeling wzmacnia efekty innych zabiegów medycznych i może być stosowany w tej samej sesji zabiegowej z mezoterapią, nićmi PDO, osoczem bogatopłytkowym, karboksyterapią czy terapią światłem LED. Jest szczególnie rekomendowany osobom ze skórą dojrzałą, cienką, pergaminową i wiotką. (…)

Monika Grudnik-Wroniszewska dyrektor ds. rozwoju marki dermokosmetyków Meder Beauty Science w Polsce.  Absolwentka Wydziału Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Łódzkiego oraz Podyplomowego Studium Kosmetologii Politechniki Łódzkiej i Uniwersytetu Medycznego.

Czytaj cały artykuł w Beauty Inspiration 2/2016 – wydanie drukowane/e-wydanie

Facebook

YouTube