Powikłania po kwasie hialuronowym

Powikłania po kwasie hialuronowym nie są rzadkością, mimo że teoretycznie preparat jest materiałem biozgodnym, więc bezpiecznym, a sam zabieg dość prosty w wykonaniu. Reakcja alergiczna, zakażenie, ropień, martwica skóry lub utrata wzroku to zagrożenia, które mogą wynikać z tego, że HA jest złej jakości, pacjent został błędnie zakwalifikowany lub zabieg był nieprawidłowo wykonany.

Powikłania po zabiegach kwasem hialuronowym mogą wynikać z kilku przyczyn: błędnie zakwalifikowanego pacjenta do zabiegu, nieprawidłowo podanego preparatu lub ze złej jakości kwasu. Omówmy po kolei wszystkie przyczyny.

 

PREPARAT ZŁEJ JAKOŚCI

Sam kwas hialuronowy, jako związek chemiczny, jest dla nas w pełni bezpieczny i biozgodny. Mamy go bowiem w organizmie bardzo dużo w naturalnej postaci. Jednak wykorzystywany w medycynie estetycznej preparat nie jest czystą formą tego związku, a otrzymywany jest sztucznie, w fabryce. A to oznacza, że nie jest w stu procentach czystym kwasem hialuronowym, bo proces produkcji nie pozwala na otrzymanie takiego idealnego preparatu. Kwas hialuronowy jest wytwarzany przez genetycznie zmodyfikowane bakterie.

Najważniejszym etapem jego produkcji jest jednak oczyszczanie. Powstały kwas trzeba bowiem jakoś odseparować od bakterii, które go produkują. Okazuje się, że większość komplikacji wskutek stosowania HA wynika nie z samego charakteru kwasu, ale właśnie z zanieczyszczeń białkowych. Obecność bakterii w preparacie niesie poważne ryzyko infekcji i biofilmu, natomiast pozostałości ścian komórkowych to silne alergeny (sam HA nie alergizuje). Organizm pacjenta może je też zidentyfikować jako ciała obce i zareagować mechanizmami obronnymi. Oczyszczanie kwasu hialuronowego jest więc kluczowe, a ponieważ jest dosyć kosztowne, tanie preparaty bardzo często przechodzą mniej dokładny ten proces.

Kolejnym etapem technologii produkcji, na którym może dojść do zanieczyszczeń, jest sieciowanie. Jest to zagęszczanie HA, poprzez dodawanie do niego specjalnego preparatu, pod wpływem którego cząsteczki kwasu łączą się w większe konglomeraty. Większość producentów używa do sieciowania tego samego preparatu, jednak nie każdy dysponuje warunkami gwarantującymi wysoką aseptykę i pełną sterylność. Preparat sieciujący też może być różnej jakości i czystości, a to dla jakości gotowego kwasu ma kluczowe znaczenie. Do zanieczyszczenia kwasu może też dojść na etapie pakowania, przechowywania i transportu. Samo opakowanie/strzykawka może być wykonane z bezpiecznego plastiku albo przemysłowego, zawierającego jakieś toksyczne związki. Ale tego ani lekarz, ani pacjent nie są w stanie zweryfikować — to już zależy od etyki producenta. Można więc powiedzieć, że na rynku są dobre i złe preparaty. Różnica wynika ze stopnia zaawansowania procesów oczyszczania, sieciowania, sterylizacji i pakowania samego produktu.

Kiedyś było kilkunastu producentów i większość z nich produkowała dobre kwasy. Dziś rynek się rozrósł. Na aukcjach internetowych można kupić kwas hialuronowy takich firm, które być może w ogóle nie mają certyfikatów jakości. Co więcej, można również spotkać podróbki markowych preparatów. W tym przypadku powikłania nie biorą się więc z samego zabiegu lecz z oszczędzania na jakości preparatu, który może być bardzo wątpliwej jakości. Cena bowiem między najtańszym a najdroższym preparatem może być pięcio-, a czasem nawet dziesięciokrotna.

Lepiej więc nie kupować podejrzanie tanich preparatów, ponieważ ich użycie może bardzo mocno odbić się na bezpieczeństwie pacjentów.

 

PACJENT ŹLE ZAKWALIFIKOWANY DO ZABIEGU

Powikłania mogą również brać się z faktu, że zapomina się o tym, że nie każdemu pacjentowi można wykonać zabieg kwasem hialuronowym, mimo że jest to bezpieczny preparat. Przed zabiegiem trzeba koniecznie przeprowadzić dokładny wywiad i sprawdzić czy nie ma przeciwskazań.

Przykładem są tu różnego rodzaju choroby autoagresji. Trzeba mieć tego świadomość i umieć odmówić takim pacjentom zabiegu. Mogą oni reagować alergicznie nawet na preparat dobrej jakości, ponieważ ich organizm jest rozregulowany. Obserwuję, że coraz częściej przyczyną powikłań jest właśnie nieprawidłowe zakwalifikowanie pacjenta. Nie jest to zaskakujące o tyle, że coraz częściej zdarzają się „przypadkowi specjaliści”, zajmujący się wstrzykiwaniem kwasu, którzy nie mają nawet podstawowej wiedzy medycznej. Nie umieją więc ocenić, czy podanie kwasu u danej osoby będzie bezpieczne czy nie. (…)

Czytaj cały artykuł w Beauty Inspiration 3/2018>>>

dr Marek Wasiluk

specjalista medycyny estetycznej. Prekursor wielu metod leczenia. Właściciel warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium (www.triclinium.pl). Autor eksperckiego bloga www.marekwasiluk.pl i książki pt. „Medycyna estetyczna bez tajemnic”.

Skontaktuj się z nami!

Facebook

YouTube