Przedsiębiorstwo rodzinne – sekret sukcesu

belter825Warto zaufać swoim dzieciom. Tak właśnie postąpił Clemens Belter, przedsiębiorca z Brunszwiku – i ani przez chwilę nie pożałował swojej decyzji.

Dr Clemens Belter wygrał los na loterii. Nie ulega wątpliwości, że przekazał dzieło swojego życia w dobre ręce – a mianowicie w ręce swojej rodziny. Jego syn wraz z żoną zaangażowali się w działalność przedsiębiorstwa, zmodernizowali je wraz z duchem czasu, a wiedzę swoich rodziców wykorzystali do osiągnięcia nowych sukcesów. Młode małżeństwo cieszy się pełnym zaufaniem seniora, który pomimo swych 70 lat nadal odpowiada za prowadzenie badań w zakładzie w Brunszwiku i jego rozwój.

Historia rodzinna

Posiadający wykształcenie biochemiczne Clemens Belter w 1979 r. założył wraz z żoną, Gertrudą Belter, spółkę BelCos Cosmetics GmbH. W firmie połączyli swoje umiejętności – Gertruda była wtedy właścicielką i dyrektorką wyższej szkoły zawodowej kosmetyki w Brunszwiku, działającej za zezwoleniem niemieckiego rządu. Pierwsze produkty stworzone przez nowo założone przedsiębiorstwo, które powstały – można by powiedzieć –
w zaciszu domowej kuchni, były przeznaczone na użytek szkoły. Umiejętności praktyczne Gertrudy Belter w połączeniu ze specjalistyczną wiedzą jej męża dały życie innowacyjnej koncepcji pielęgnacji skóry.

Florian Belter już w młodym wieku wiedział, że chce pracować w przedsiębiorstwie rodziców. Zdobył zawód asystenta farmaceutyczno-technicznego, a następnie kontynuował naukę na kierunku zarządzanie. Jego żona Sonia, którą poznał niedługo po ukończeniu studiów, szybko zainteresowała się działalnością jego rodziców. Wszystko samo się potoczyło – jak mówi. Studiująca anglistykę Sonia podczas wakacji zaczęła pomagać swojej przyszłej teściowej w eksporcie, ponieważ ta nie znała angielskiego. Razem wymyślałyśmy nazwy nowych produktów i teksty reklamowe, odwiedzałyśmy też klientów za granicą – sprawiało mi to dużą frajdę – tak Sonia Belter-Helal wspomina swe początki w BelCos.

Gdy młodzi byli już pewni, że chcą się pobrać i rozpocząć pracę
w przedsiębiorstwie rodziców Floriana, Sonia przeniosła się na inny kierunek
i rozpoczęła studia na wydziałach biologii oraz prawa. Już jako studentka opracowywała własne strategie rozwoju produktów firmy.

Wysokogatunkowe surowce i innowacyjne substancje czynne

belter350Florian Belter, wraz żoną Sonią Belter-Helal, przejął kontrolę nad spółką w czasie kryzysu. Wtedy, w 2004 r., przedsiębiorstwo uzyskiwało dwie trzecie swojego obrotu z produkcji kosmetyków obcych marek. Nowi, dynamiczni kierownicy wnieśli do firmy wiele pomysłów, poza tym przyświecał im zamiar stworzenia własnej marki. Postawili na zieloną technologię, czyli połączenie surowców pochodzących z gospodarstw ekologicznych z innowacyjnymi materiałami o wysokich parametrach technologicznych. Dzięki temu uzyskali skuteczne preparaty, które nie zawierają olejów mineralnych i silikonowych ani parabenów. Dzięki naszemu działowi badawczemu potrafimy szybko reagować na najważniejsze trendy i nowiny technologiczne – mówi Florian Belter.

Od tego czasu firma, wierna zasadom zielonej technologii, produkuje własne wysokogatunkowe linie pielęgnacyjne. Zapachy ich produktów zostały stworzone z myślą o potrzebach dzisiejszych klientów, a wygląd opakowań zyskał na nowoczesności. W ten sposób na nowo ukształtowaliśmy profil naszego przedsiębiorstwa – mówi Sonia Belter-Helal. Przychody ze sprzedaży marki własnej o nazwie „Dr. Belter” zaczęły stanowić trzy czwarte obrotów spółki BelCos GmbH. W ciągu ostatnich 10 lat liczba klientów stała się czterokrotnie większa, a liczba pracowników wzrosła z 34 do 52 osób.

Marka własna „Dr. Belter”, zarządzana przez drugie pokolenie Belterów, stała się lokomotywą napędzającą przedsiębiorstwo i magnesem przyciągającym uwagę ludzi z branży. Florian Belter, odpowiedzialny za zarządzanie spółką, uważa, że każda firma, która ma odpowiednie możliwości
w zakresie produkcji i rozwoju, powinna zainwestować we własną markę – będzie ona jego najlepszą reklamą. Marka „Dr. Belter” budzi także zainteresowanie przedsiębiorstw, które zlecają nam produkcję swoich wyrobów – dodaje.

Przekazanie firmy kolejnemu pokoleniu

Czy proces przekazywania kierownictwa w ręce drugiego pokolenia przebiegł bez większych problemów? Obyło się bez eksplozji – mówi
dr Clemens Belter. Teść akceptuje zmiany, które wprowadzamy. Jest nam przychylny i popiera nasze decyzje – dopowiada Sonia Belter-Helal.
Z początku cała rodzina musiała prowadzić długie rozmowy zanim podjęła działanie, ale obecnie dr Clemens Belter całkowicie ufa młodszemu pokoleniu.

Sonia Belter-Helal twierdzi, że kluczem do sukcesu każdego przedsiębiorstwa jest jasny podział obowiązków kadry kierowniczej. Fakt, że różne osoby specjalizują się w różnych dziedzinach, wyjaśnia, dlaczego Florianowi Belterowi i Soni Belter-Helal nigdy nie kończą się tematy do rozmowy – zarówno po pracy, jak i podczas urlopu – W wakacje wreszcie możemy znaleźć chwilę na rozwijanie nowych pomysłów. Sonia Belter-Helal uważa, że czerpie wiele korzyści ze współpracy z mężem – Pracując razem, spędza się więcej czasu we dwoje, dzięki czemu po pracy można bez wyrzutów sumienia oddać się własnym zainteresowaniom.

Jeśli szczęście dopisze, za parę lat do grona pracowników przedsiębiorstwa rodzinnego BelCos dołączy trzecie pokolenie Belterów. Para kierowników ma troje dzieci w wieku od trzech do dwunastu lat. Co prawda nie mają one jeszcze ambicji kierowniczych, ale rodzice jednogłośnie przyznają, że chętnie widzieliby je w przyszłości na czele swojej firmy.

Beate Ziehres

Artykuł pochodzi z Beauty Inspiration 3/2015 – wydanie drukowane / e-wydanie

Skontaktuj się z nami!

Facebook

YouTube