Spa silne tradycją

rm350

RAFAŁ MARUT
dyrektor firmy Intersun

„Po wstępnym zachłyśnięciu się rozwiązaniami, które nie do końca się sprawdzały w hotelach spa, wszystko normalnieje i idzie w kierunku rozwiązań typu austriackiego, niemieckiego, gdzie strefa spa jest związana dokładnie z tym, z czego wynika sama jej nazwa, czyli z kontaktem z wodą w różnych postaciach”. O sytuacji na rynku współczesnych inwestycji hotelowych spa i trendach w tym segmencie rynku rozmawiamy z Rafałem Marutem, właścicielem firmy Intersun.

spa inspirations: Czy pokusiłby się Pan o analizę obecnego stanu inwestycji hotelowych spa w naszym kraju, w odniesieniu do sytuacji sprzed 3 lat?

RAFAŁ MARUT: Z pewnością nie ma już inwestowania z tak zwanym „huraoptymizmem”. Zauważam analityczne i oszczędnościowe podejście do strefy gabinetowej. Inwestorzy nastawiają się na zabiegi klasyczne, oscylujące wokół podstawowych masaży relaksacyjnych. Z drugiej strony widzę nowy trend powstawania luksusowych form typu sanatoryjnego, gdzie infrastruktura spa przeplata się produktami rehabilitacyjnymi. Są tam płatne zabiegi rehabilitacyjne, połączone również z zabiegami luksusowej odnowy biologicznej typu spa.

si: Czyli mówi Pan o trendzie medical spa?

RM: Mam wrażenie, że to jest coś nowego. Medical spa bardziej kojarzy się z zabiegami medycyny estetycznej i upiększającymi. Kierunek, o którym mówię można pewnie uznać za podkategorię medical spa, ale są to zupełnie inne rozwiązania sprzętowe. Jest to trend powstawania obiektów, które można nazwać sanatoryjnym medical spa. To taka podkategoria obiektów, która nie ma nic wspólnego z medycyną estetyczną, a polega na połączeniu takiego tradycyjnego spa i zabiegów sanatoryjnych z fizjoterapią. Jest to swego rodzaju odpowiedź na zapotrzebowanie rynku, na którym pojawili się zamożniejsi emeryci, którzy coraz częściej wybierają tego typu oferty.

si: Czy zauważa Pan jeszcze inne zmiany w inwestycjach spa?

RM: Na pewno widzę stabilizację sprzętową. Po tym zachłyśnięciu się nowinkami technicznymi rynek zaczął się uczyć tej filozofii wellness. Jeszcze niedawno zarówno dostawcy, jak i odbiorcy starali się upchnąć wszystko – od sprzętu podstawowego typu leżanki do masażu, poprzez sprzęt do nowoczesnych technologii kosmetycznych typu fale radiowe, kawitacja ultradźwiękowa, laseroterapia itd., aż do tych rozwiązań medycyny estetycznej i to nawet z pogranicza chirurgii. Moim zdaniem po wstępnym zachłyśnięciu się rozwiązaniami, które nie do końca się sprawdzały w obiektach hotelowych, wszystko normalnieje i idzie w kierunku rozwiązań typu austriackiego, niemieckiego, gdzie strefa spa jest związana dokładnie z tym, z czego wynika sama jej nazwa, czyli z kontaktem z wodą w różnych postaciach. W związku z tym wydaje mi się, że idzie to w kierunku sprawdzonych od lat naturalnych rozwiązań, czyli w kierunku stricte relaksu.

Klasyczne realizacje, które niedawno mieliśmy przyjemność wykonywać, opierały się głównie na dużej atrakcyjności strefy basenowej i wypoczynkowej z saunami oraz strefie gabinetowej ukierunkowanej na relaks, czyli po prostu tego, z czym spa powinno się mocno identyfikować.

si: Jeżeli jesteśmy już przy wyposażeniu, czego w tym zakresie powinni się wystrzegać inwestorzy, a na czym powinni się skupić?

RM: Przede wszystkim trudno walczyć z pewnym oporem rynkowym. Mogę próbować pewne rzeczy klientom przekazywać, jednak nie jest to takie proste. Inwestor najczęściej ma już jakąś ogólną wizję w głowie lub też słucha podpowiedzi firm doradczych. Jednak uważam, że jeżeli ktoś chce uczestniczyć w klasycznym nurcie wellness czy też spa, powinien się skupić na urządzeniach typowo relaksacyjnych. Medycyna estetyczna jest ciekawym kierunkiem i wydaje się być atrakcyjna dla inwestorów ze względów finansowych, nie mniej jednak będę się upierał przy tym że hotele spa i wellness służą przede wszystkim wyciszeniu i relaksowi. W ślad za tą filozofią idzie też wyposażenie służące właśnie odpoczynkowi, czyli np. specjalistyczne łóżka z funkcją obniżającą procesy oddechowe, tudzież wprowadzające w stan alfa. To jest ten zestaw produktów, które w każdym szanującym się spa powinny zaistnieć.

si: Czyli jest Pan zwolennikiem tego, żeby spa w hotelu pozostało przy pierwotnej filozofii opartej o zabiegi wodne i relaks…

RM: Tak. Proszę spojrzeć na rynki już dawno rozwinięte w tym zakresie, wywołany już wcześniej rynek austriacki, niemiecki, włoski. Tam ta filozofia sprawdza się do tej pory.

si: Czy Pana zdaniem trend i kierunek medycyny estetycznej w hotelach spa to czasowy eksperyment?

RM: Trudno powiedzieć, w jakim kierunku do końca rynek się rozwinie. Mam wrażenie, że ta klasyka i tradycja spa będzie się zawsze broniła długofalowo. Na pewno medycyna estetyczna będzie się rozwijała, ale nie jestem przekonany, czy również w tych ośrodkach gdzie spa tradycyjne będzie miało miejsce.

si: Czy zauważa Pan jakieś ożywienie na rynku wtórnym? Czy inwestorzy, którzy mają jakieś starsze obiekty wykazują aktywność do tego, aby coś zmienić u siebie w dotychczasowym obiekcie?

RM: Myślę, że ten dziesięcioletni okres amortyzacyjny, kiedy to spa zaczęło u nas robić zawrotną karierę, zaczyna przynosić pierwsze korekty sprzętowe. Niestety wciąż jeszcze nie jest to mocno odczuwane zjawisko. Miejmy nadzieję, że to jest dopiero początek tego ruchu.

si: Chciałbym powrócić jeszcze do kwestii pierwotnej filozofii spa, która bazuje na wodzie i w tym kontekście bardzo istotnego elementu, jakim jest infrastruktura strefy mokrej w obiektach spa. Firma Intersun ma duże doświadczenie i zaplecze w organizacji tego typu stref. Czy tutaj też możemy mówić o nowych propozycjach czy rozwiązaniach?

RM: Od kilku lat przesuwamy ciężar gatunkowy naszej oferty w kierunku wyposażenia, projektowania i wykonawstwa stref mokrych, saun i łaźni. Myślę, że przyszedł już taki moment, że czujemy się na tyle mocno w tym zakresie, że skatalogowaliśmy, chyba jako nieliczni, naszą ofertę w formie przejrzystych rozwiązań. W kwestii nowych rozwiązań w strefie bezobsługowej udało nam się stworzyć kilka atrakcyjnych produktów nie tylko pod kontem dizajnerskim, ale przede wszystkim w zakresie nowych koncepcji pomieszczeń niskotemperaturowych. I mam tu na myśli bardzo atrakcyjne rozwiązania nurtu sięgającego do tradycji medycyny naturalnej – są to np. sauny młyńskie, sauna miodowa, sauna chlebowo-miodowa. Tych konfiguracji jest dosyć sporo i myślę, że już w tej chwili klient zarówno w tych ultranowoczesnych, dizajnerskich rozwiązaniach może znaleźć coś ciekawego w naszej ofercie. Z drugiej strony, mamy też atrakcyjne rozwiązania z nutką naturalnej medycyny dedykowane do strefy bezobsługowej.

si: Zainteresowała mnie koncepcja sauny miodowej, czy mógłby pan przybliżyć na czym ona polega?

RM: Jest to rodzaj pomieszczenia niskotemperaturowego z wygodnymi leżankami drewnianymi, gdzie oprócz pieców podławkowych, dających komfort funkcjonowania w temperaturze około 50-60°C, w pomieszczeniach o niskiej wilgotności mamy możliwość cieszenia się naparami i herbatami miodowymi z regionalnych pasiek. Oczywiście wystrój tych saun jest nawiązujący do klasycznej sauny z bali z dizajnerskimi konstrukcjami uli miodowych w otulinie słomianych chochołów. Można poszerzać tą wersję o dodatkowe aromaty miodowe albo chlebowe w postaci połączenia z sauną chlebową.

si: Czy kultura tak zwanego saunowania czy korzystania z łaźni w Polsce staje się coraz bardziej powszechna?

RM: Myślę, że następuje powolny wzrost świadomości saunowania i przede wszystkim klienci również świadomie poszukują już troszeczkę nowszych rozwiązań, nie tylko dizajnerskich, ale właśnie ciekawych rozwiązań związanych z możliwością obcowania z naturą z nowymi formami saunowania i mam nadzieję, że jest to kierunek, który będzie się rozwijał również w Polsce.

si: Jak Pan widzi perspektywę inwestycji hotelowych czy w ogóle hoteli spa w Polsce w najbliższym czasie – w jakim kierunku będą się one rozwijały, w jaki sposób będą się profesjonalizowały?

RM: Będę się trzymał mojej opinii i uważam, że rozwój hoteli spa będzie na pewno zauważalny, chociaż ten najsilniejszy wzrost mamy raczej już za sobą. Wciąż jednak zakładam, że możemy liczyć na pewną stabilność. Stawiam na jasno określony indywidualizm hoteli, które moim zdaniem będą szły w dwóch kierunkach – nastawienia na relaks, czyli klasycznego podejścia do spa, oraz w kierunku medycyny estetycznej lub nowoczesnych sanatoriów dla zamożnego klienta w wieku emerytalnym.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Mariusz Nieścior

Artykuł pochodzi ze Spa Inspirations 6/2014 – wydanie drukowane / e-wydanie

Skontaktuj się z nami!

Facebook

YouTube