Trychologia to wymagający trening charakteru

ania-m-zdjecie-profilowe

Anna Mackojć – trycholog, właścicielka i założycielka Instytutu Trychologii

Z uwagi na dużą popularność trychologii, wiele salonów jest zainteresowanych wprowadzeniem jej do swojej oferty. Co jest w tym niezbędne? Jak się do tego przygotować? O tym, co najistotniejsze w usługach trychologicznych rozmawiamy z Anną Mackojć, trychologiem, założycielką i właścicielką Instytutu Trychologii w Warszawie.

 

 

BEAUTY INSPIRATION: Kim jest trycholog?

ANNA MACKOJĆ: Trycholog jest specjalistą zajmującym się schorzeniami takimi jak wypadanie włosów, łojotok, łupież. Jednym słowem, jeśli widzimy niepokojące objawy na skórze głowy, bądź związane z włosami, powinniśmy skierować pierwsze kroki do trychologa. Uważam też, że trycholog powinien bardzo blisko współpracować z lekarzami.
W większości przypadków przyczyny problemów z włosami tkwią wewnątrz organizmu, dlatego też pomocna będzie ręka lekarza, który przyjrzy się temu od strony ginekologicznej, czy dermatologicznej. Dodatkowo, niektóre zabiegi, przynajmniej w Instytucie Trychologii, wykonywane są przez lekarzy jak np. osocze bogatopłytkowe. Żyjemy bardzo szybko, korporacyjnie, stresujemy się, a co za tym idzie — pojawia się coraz więcej problemów z wypadaniem włosów i ze skórą głowy. Warto zdać sobie sprawę z tego, że zdrowe, lśniące włosy biorą się z właściwego funkcjonowania skóry głowy, która cały ten proces kształtuje.

BI: Jaki kiedy zrodził się w Pani pomysł założenia Instytutu Trychologii?
AM: Początek mojej przygody sięga okresu studiów. Studiowałam biotechnologię, a specjalizację robiłam
z fitogeografii i taksonomii roślin leczniczych w schorzeniach skóry głowy. Pierwszą moją pracę podjęłam w Instytucie Badawczym Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji. O ile przygoda z trychologią, jeśli tak można powiedzieć, zaczęła się na studiach, o tyle tutaj się upewniłam w swoim wyborze. Miło wspominam tę pracę, gdzie materiałem badawczym był włos, prześwietlany pod kątem różnych zdarzeń kryminalistycznych. Kolejnym krokiem była praca w laboratorium w znanej firmie kosmetycznej, gdzie zajmowałam się tworzeniem receptur do kosmetyków. Będąc w tym ciągu tworzenia wystartowałam ze swoim salonem. To było pięć lat temu. Zaraz po otwarciu salonu, niemalże z każdym tygodniem przybywało mi pacjentów trychologicznych. To mam nadzieję potwierdzenie tego, że jeśli robisz coś dobrze i z pasją, to ludzie to doceniają. Masz efekty, a klienci polecają cię swoim znajomym. Mimo dobry efektów i zainteresowania usługami mojego Instytutu, cały czas kieruję się zasadą, aby wymagać od siebie coraz więcej. Stale pogłębiam wiedzę, czytam, odwiedzam konferencje. Uczę się, żeby móc zaoferować mojemu pacjentowi jeszcze więcej. To on tu jest najważniejszy. Tak też budowałam zespół wokół siebie. Obecnie, oprócz mojej osoby, mój zespół to dwóch lekarzy, kosmetolog i trycholog zabiegowy.
BI: Co było dla Pani największym wyzwaniem w pracy nad Instytutem?
AM: Podstawą takiego biznesu jest wiedza, a drugim czynnikiem niezbędnym do prowadzenia gabinetu jest cierpliwość i konsekwencja. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że trychologia jest trudną dziedziną, a praca z nią, to wymagający trening własnego charakteru. Zaczynają pracę i chcą uzyskiwać efekty tu i teraz. Tak niestety się nie da. Praca ze schorzeniami trychologicznymi wymaga czasu, cierpliwości, a przede wszystkim konsekwencji. Efekty będą widoczne wtedy, kiedy trycholog i pacjent trychologiczny współpracują ze sobą, są jednakowo konsekwentni i mają wspólny cel. Trzeba też dołożyć do tego współpracę z lekarzami — endokrynologiem, ginekologiem czy dermatologiem.
BI: Jak się przygotować do wprowadzenia usług trychologicznych do salonu kosmetycznego? Załóżmy, że mamy to, co najważniejsze — wykształcenie w tym kierunku i działający już salon
z usługami kosmetologii, medycyny estetycznej. Od czego powinniśmy zacząć?

AM: Najważniejszym elementem i pod-stawą jest wiedza i wykształcenie z zakresu trychologii. Oprócz tego, gabinet powinien być wyposażony w podstawowy sprzęt do wykonywania różnego rodzaju zabiegów, np. medycyny estetycznej. Z wymaganych sprzętów trychologicznych gabinet powinien posiadać przede wszystkim urządzenie do badania skóry głowy (trichoskop). To na start może w zupełności wystarczyć, a dodatkowe sprzęty radziłabym wybierać już bardziej świadomie, obserwując wymagania i potrzeby klientów trychologicznych. Wprowadzenie zabiegów trychologicznych wiąże się z mniejszymi nakładami finansowymi niż np. wprowadzenie zabiegów medycyny estetycznej. Przede wszystkim warto zrobić pierwszy krok, być wytrwałym i absolutnie się nie zrażać. Jeśli zaczynamy przygodę z trychologią — musi nam towarzyszyć głód wiedzy. Trychologia jest bardzo interdyscyplinarną dziedziną i aby być dobrym trychologiem, trzeba znać nie tylko schorzenia trychologiczne i dobrze wykonywać trichoskopię, czyli badanie włosa, lecz trzeba także umieć doszukiwać się przyczyn wewnątrz organizmu. Najważniejsza jest wiedza z zakresu funkcjonowania hormonów, gruczołów itp. To jest bardzo istotne, aby wiedzieć jakie badania zlecić klientowi. Z drugiej strony, warto wiedzieć jakie terapie zastosować dla danego pacjenta trychologicznego. Proszę pamiętać, iż terapia trwa nawet kilka miesięcy. Jeśli popełnimy błąd na początku — stracimy wiele czasu. Może my to sobie wybaczymy, ale czy wybaczy nam to pacjent? Stąd szalenie ważna jest wiedza z zakresu najnowszych terapii trychologicznych oraz doboru odpowiednich preparatów czy też składników aktywnych. Proszę pamiętać — w trychologii wszystko trwa długo i nawet najmniejszy błąd może kosztować nas masę czasu, a jak wiadomo, dziś jest to najcenniejsza waluta (…)

 

Anna Mackojć

Trycholog, właścicielka i założycielka Instytutu Trychologii

Czytaj cały artykuł w Beauty Inspiration 6/2016

Skontaktuj się z nami!

Facebook

YouTube