Jak uczyłem się influencer marketingu

Mariusz Nieścior, redaktor naczelny Beauty Inspiration

Pamiętam to jak dziś. Przygotowywałem strategię reklamową dla pewnej firmy dystrybuującej urządzenia kosmetyczne.

Przeglądając jej ofertę natknąłem się na informację, że twarzami które reklamują jedno z urządzeń są najbardziej znane gwiazdy Hollywood, wśród których dość wymienić takie nazwiska jak: Bradley Cooper, Cameron Diaz czy Beyonce. W tej samej chwili wpadłem na pomysł, że na rekomendacjach tych znakomitości mógłbym oprzeć strategię reklamową dla dystrybutora. Szybko podzieliłem się swoim pomysłem z młodszym pokoleniem, czyli siedzącą biurko obok Gabrysią, która zajmuje się u nas między innymi social mediami.

– „Podoba Ci się ten pomysł?” – zapytałem.

– „Nie” – stanowczo powiedziała Gabrysia.

To było dla mnie jak kubeł zimnej wody na głowę. Mój, wydawałoby się, genialny pomysł został tak po prostu sprowadzony do parteru jednym „nie”.

– Dlaczego Ci się nie podoba? – zapytałem zdziwiony.

– Bo wiem, że to nie jest autentyczne. Przecież te gwiazdy, które stoją za tym produktem są po prostu opłaconymi twarzami. Bardzo prawdopodobne, że nawet nie korzystały z urządzenia, które promują. To mnie zupełnie nie przekonuje.

– W takim razie co by Cię przekonało?

– Jeżeli o tym urządzeniu opowiedziałaby mi youtuberka (tu padła nazwa, której dziś już nie pamiętam), która przetestowałaby urządzenie osobiście i opisałaby swoje rezultaty i wrażenia. Jej bym uwierzyła. Oglądam ją codziennie i wiem, że ona mówi szczerze i autentycznie.

– Ok – tylko na tyle mogłem się wówczas zdobyć.

Ta krótka rozmowa stała się dla mnie swego rodzaju przełomem w myśleniu o marketingu. Po raz pierwszy dotarła do mnie świadomość reklamowej siły jaką dysponują blogerzy i youtuberzy, dziś nazywani powszechnie influencerami. Od tamtego czasu zjawisko przybrało bardzo na znaczeniu. Dziś influencer marketing stał się bardzo ważnym kanałem w budowaniu strategii marektingowej. W wielu dużych firmach powstały i wciąż powstają osobne, często wieloosobowe, działy marketingu specjalizujące się wyłącznie współpracą z influencerami. Ten trend doskonale sprawdza się też w naszej branży usług beauty. Jednak ze względu na swoją specjalizację ma swoje cechy szczególne. I te też chcieliśmy podkreślić w materiałach jakie przygotowaliśmy w temacie wydania.

Gorąco polecam zwłaszcza rozmowę z blogerką Superstyler (Martą Lech-Maciejewską), która w bardzo jasny sposób tłumaczy jak powinna wyglądać współpraca salonu beauty z influencerem, a czego w niej unikać. Poza tym nie przegapcie też artykułu Patrycji Góreckiej „10 kroków skutecznej współpracy z influencerami”. Tu tytuł mówi sam za siebie.

Osobiście bardzo kibicuje i wierzę w marketing influencer. Choć to wiara łatwa, bo efekty widać bardzo szybko i namacalnie. Ale dla mnie jest w nim coś pierwotnego. To ta wiarygodność i autentyzm, które są główna siłą przekazu dobrych influencerów. To jak powrót do starej dobrej poczty pantoflowej. Tyle, że teraz rolę polecającego przyjaciela przejmuje nasz ulubiony bloger czy youtuber. Zawsze twierdziłem, że najlepsze są najprostsze i sprawdzone rozwiązania. Choć czasem bywają skryte za nowoczesnymi technologiami, to zasada ich działania pozostaje niezmienna.

Pożytecznej lektury

Sprawdź spis treści Beauty Inspiration 4/2019 o głównym tytule biznesowym „Influencer marketing” (oprócz tego także: jak wykorzystać sprzedażową moc Instagrama, jak prowadzić Instagram biznesowy, nowe możliwości w podologii i wiele innych) >>>
Skontaktuj się z nami!

Facebook

YouTube