Współpraca z lekarzem medycyny estetycznej

DR ELŻBIETA TECHMAŃSKA lekarz medycyny estetycznej

BEATA ADAMCZYK manager Kliniki Urody Feniks

Ogromna popularność zabiegów medycyny estetycznej sprawia, że dla wielu salonów beauty wprowadzenie tego typu usług do oferty staje się wręcz niezbędne. Nierozerwalnie wiąże się to też koniecznością nawiązania współpracy z lekarzem medycyny estetycznej. Jak ją nawiązać oraz jak powinna ona wyglądać w praktyce? O tym rozmawiamy ze współpracującymi ze sobą Beatą Adamczyk, managerem Kliniki Urody Feniks i dr Elżbietą Techmańską, lekarzem medycyny estetycznej.

 

 

BEAUTY INSPIRATION: Kiedy w Klinice Urody Feniks zrodziła się potrzeba zatrudnienia lekarza medycyny estetycznej? I dlaczego?

<<BEATA ADAMCZYK: To było podyktowane przez zapytania od klientów. A jeżeli klienci mają taka potrzebę, to trzeba ją zaspokoić.

BI: Czego dokładnie potrzebowali, jakich zabiegów?

<<BA: Klienci pytali o botoks i mezoterapię, czyli szybkie zabiegi niewymagające dużej ingerencji. Poza tym na rynku medycyna estetyczna była coraz bardziej popularna i wiedziałam, że jeśli nie wprowadzimy nowych zabiegów, to zostaniemy w tyle albo będziemy musieli szukać nowego profilu klienta. Mieliśmy w planach otworzenie nowego miejsca, więc warto było z tego skorzystać. Dziś nasi klienci medycyny estetycznej – myślę, że Pani doktor się tu ze mną zgodzi – korzystają głównie z tzw. podstawowych zabiegów, takich jak mezoterapia czy botoks. Nie prowadzimy chirurgii jednego dnia.

<<DR ELŻBIETA TECHMAŃSKA: Żeby funkcjonować na rynku, trzeba zadbać o klienta kompleksowo, a wprowadzenie usług medycyny estetycznej daje takie możliwości.

<<BA: Nie możemy pozwolić na to, żeby klient poszedł do konkurencji i tam pozostał skuszony ofertą, której my nie mamy. Staramy się więc poszerzać portfolio naszych usług, chociaż absolutnie wszystkich potrzeb nie spełnimy, bo nie ma kliniki, która robi wszystko.

BI: W jaki sposób szukała Pani lekarza medycyny estetycznej?

<<BA: Jestem z wykształcenia managerem i kosmetologiem, nie jestem lekarzem. Dlatego pierwszym kryterium doboru specjalisty było to, że musi to być lekarz z doświadczeniem. Lekarzy bez doświadczenia zostawiam do rekrutacji lekarzom, którzy prowadzą kliniki. Ja potrzebowałam osoby, która będzie mogła samodzielnie wykonywać zabiegi. Zawsze opieram się na poleceniach, raczej nie szukam osób do pracy poprzez ogłoszenia, chyba że do recepcji. I właśnie Pani doktor została mi polecona jako dobry specjalista, z doświadczeniem. Myślę, że to dobra wskazówka dla osób, które nie są z wykształcenia lekarzami – żeby zawsze szukały osób, które mają doświadczenie.

<<ET: Jeżeli ktoś jest lekarzem i ma swoją klinikę, jest w stanie szybko przeprowadzić weryfikację. W takim przypadku jak opisuje Pani Beata, trzeba mieć kogoś poleconego, kogo można obdarzyć zaufaniem. Mieć pewność, że nie będzie popełniał błędów, które początkującemu specjaliście mogą się zdarzyć. Dla mnie osobiście bardzo ważne było też jaki zespół zastanę w klinice. Jak będziemy się uzupełniać i jak ja się wkomponuję w całą tę układankę.

BI: Jak ustalałyście Panie warunki współpracy – zakres pracy, itd.?

<<BA: Wyglądało to standardowo i chyba tak powinno. Lekarz musi wykonywać zabiegi, które są mu przypisane. Nie ma mowy o tym, aby pod nieobecność lekarza zabieg mezoterapii wykonywał kosmetolog.

BI: Jakie konkretnie zabiegi wykonuje Pani doktor?

<<ET: Wszystkie zabiegi z użyciem igły, czyli naruszające ciągłość skóry – to zabiegi wykonywane przeze mnie, czyli – wypełniacze, botoks, nici liftingujące, mezoterapia. Inne zabiegi wykonują kosmetolodzy i nie wchodzimy sobie w drogę. Podział kompetencji jest jasny i konkretny – to, co lekarskie wykonuje lekarz, a co kosmetyczne wykonuje kosmetolog. Kosmetolog nie musi czuć się pomijany, jest ogromny zakres zabiegów, w których może się spełnić.

<<BA: Nigdy nie mieliśmy problemu z jasnym podziałem kompetencji. Nie ma tu żadnych niedomówień. Nie mamy też problemów ani reklamacji ze strony klientów.

BI: A jak wygląda współpraca od strony logistycznej? Mam tu na myśli czas dostępności lekarza w klinice itp.

<<BA: Nie mamy zapotrzebowania na medycynę estetyczną pięć czy siedem dni w tygodniu. Recepcja dostaje wytyczne w jakie dni i w jakich godzinach przyjmuje Pani doktor. Jeżeli klientce bardzo zależy na innym terminie, kontaktujemy się z Panią doktor i ustalamy dogodny dla obu stron termin.

BI: Jak wygląda formalna strona współpracy, czyli umowa?

<<BA: To są tak naprawdę sprawy indywidualne, przeważnie jest to standardowa umowa z precyzyjnie opisanymi zasadami współpracy.

<<ET: Prowadzę swoją działalność, więc po prostu wystawiam klinice faktury.

<<BA: Lekarze często pracują w kilku miejscach, więc umowa o pracę się raczej nie sprawdza. My mamy umowę o współpracy, w której są zawarte wszystkie szczegóły dotyczące rozliczeń, zakres odpowiedzialności itp.

BI: A jak wyglądają sprawy rozliczeń finansowych?

<<BA: Na rynku jest różnie. Z reguły są to stawki od obrotów. Kwestii do ustalenia też jest kilka – czy materiały są po stronie lekarza, czy gabinetu. Dlatego ciężko podać mi dokładny procent dla lekarza, bo dochodzą koszty materiału, które w medycynie estetycznej są bardzo wysokie. Stawek nie zdradzimy.

BI: Wróćmy jeszcze do tego, o czym zaczęła mówić Pani doktor, czyli o współpracy z zespołem kliniki. Czy kosmetolodzy polecają usługi u lekarza?

<<ET: Z kosmetologami mam wypracowany bardzo dobry sposób współpracy. Po prostu polecamy siebie nawzajem. Kosmetologia nie zastąpi medycyny estetycznej, a medycyna estetyczna nie zastąpi kosmetologii. Konkurowanie na tym polu nie ma sensu, jest na krótką metę i ze szkodą dla klienta. Polecam pacjentom usługi kosmetologiczne, a kosmetolog poleca zabiegi medycyny. Kosmetolog dba o powierzchowną warstwę skóry, a medycyna estetyczna zajmuje się jej głębszymi warstwami, tkanką podskórną, odtwarzaniem objętości. Działamy jako team. Regularnie spotykamy się i dyskutujemy o tym, co możemy zrobić, jak połączyć zabiegi kosmetologiczne z medycyną estetyczną. Zabiegi kosmetologiczne mogą też przygotowywać do zabiegów medycyny estetycznej. Kosmetolog układa plan jej opieki nad skórą i widzi pierwsze potrzeby. Ja również odbywam (po konsultacji ze mną )konsultację i razem planujemy co możemy zrobić, a następnie przedstawiamy klientowi dostępne opcje. Klient jest kompleksowo zaopiekowany z największą korzyścią dla niego. (…)

Czytaj cały wywiad w BEAUTY INSPIRATION 6/2017>>>




Skontaktuj się z nami!

Facebook

YouTube